Marcelina Woźnicka
Każdy szuka swojego miejsca na ziemi, swojego małego raju. Miejsca, gdzie można odpocząć, pomyśleć, zaplanować kolejny krok. Dla mnie tym właśnie miejscem jest Poraj, zalew, nad którym mogę się odstresować, poukładać myśli w głowie, które krążą w niej z prędkością światła. Mogę leżeć, siedzieć, stać. Patrzeć w toń wody i słuchać jej lekkiego szumu, szukać rozwiązań, obserwować jak zmienia się klimat tego miejsca i opowiadać swoje historie…



